> Czy ktos z grupowiczow zostal zaproszony (z tych ktorzy zlozyli podania w
> WUP). Czy moze ktos ze znajomych grupowiczow byl i moze powiedziec jak
> bylo...?
Ja bylem. Pierwsze spotkanie prowadzi Szkot - trudno go zrozumiec. Po
spotkaniu grupka osob spotkala sie na zewn. i wspolnymi silami ustalala co
on powiedzial. Ma bardzo twardy akcent , mowi szybko i pod nosem. Jak
stwierdzisz , ze nie rozumiesz co on mowi nie martw sie , nie bedziesz
jedyny. Potem sa rozmowy kwalifikacyjne. Pytaja sie o rzeczy ogolne zwiazane
z ankieta zdrowotna i z CV. Na koniec mowia , ze dadza odpowiedz w ciagu 10
dni czy cie chca czy cie nie chca. Nawet jak cie nie beda chciec to ci i tak
napisza.
Po spotkaniu ze Szkotem sytuacja byla taka , ze niektorym odechcialo sie tam
pracowac. Euforia opadla. Oferuja system 3 dni po 12 godzin a potem 4 dni
wolnego. A potem 4 dni po 12 godzin a potem 3 dni wolnego. Raz pracujesz od
7 rano do 7 wieczorem a raz od 7 wieczorem do 7 rano.
praca w kombinezonach
, wygladasz jak ufoludek. Pracujesz pod Dublinem kilka kilometrow od
Dublina. Zarobki podawane sa w brutto ( podatek 19% ). Kontrakt trwa rok ,
bez mozliwosci przedluzenia (tzn powiedziano , ze sa niewielkie szanse na
przedluzenie).
Acha , i na koniec najwieksza niespodzianka - TO NIE JEST PRACA DLA INTELA
!! To praca dla firmy Retronix - partnera Intela :)
http://www.wup.pl/index.php?navi=h&id=451