> Ile kilogramow olowiu stosujecie do obciazania nog ?
> Czy do uzyskania zerowej plywalnosci uzywacie suchacza czy jacketu ?
Witam!
W suchym plywam od pol roku. Na kursie uczono mnie aby uzywac
tylko kombinezonu do ustalania zerowej plywalnosci. Tak tez robilem.
Na wiekszych glebokosciach nie mialem zbyt duzych trudnosci przy tego
typu wywazaniu sie ale plycej (do 10 m) trudnosci te pojawialy sie co
powodowalo lekko niekontrolowane wynurzenia, ktorych nie moglem
za szybko opanowac. Drobna zmiana glebokosci w gore i dostawalem
plywalnosci dodatniej ktora ciezko bylo zniwelowac w pozycji poziomej.
Dlatego tez zaczalem uzywac kamizelki i problem ten sie skonczyl, ale...
...ale pojawil sie inny. Teraz musze panowac nad dwoma workami
powietrza z czym sobie radze jednak w sytuacji awaryjnej gdy mialbym
jeszcze obslugiwac inflator kolegi moglby byc problem ale nie jest to
niemozliwe - "cwiczenie czyni mistrza".
Optymalnie wydaje mi sie ze powinno sie uzywac suchego do ustalania
plywalnosci (kamizelke za to traktowac jako worek awaryjny). I tak trzeba
pompowac w niego "powietrze" wiec trudno z tego zrezygnowac a przy tym
wiecej rak pozostanie nam wolnych.
Jednak gdy kombinezon jest troche za szeroki tak jak w moim przypadku
to ciezko nie pompowac do kamizelki.
Ciezarkow na nogi nie uzywam.Nie wiem jak to jest bo nigdy ich nie uzywalem.
Ktos kiedys mi powiedzial zebym staral sie nauczyc plywac bez takich
udogodnien i tak wytrzymalem do tej pory. Raz tylko odczulem brak obciazenia
na nogach gdy nurkowalem w jaskini. Aby nie wzbic mulu poruszlismy sie w
zalanym korytarzu bez pletw co przypominalo jednak chodzenie po ksiezycu :-)
Pozdrawiam
Pawel Zimnicki.