FARTUCHY.KARTUZY.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 10:39 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2000-02-20 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 2000-02-20 00:00:00
Czesc wszystkim....
Stoje sobie w lazience przy lustrze i patrze.......jeden siwy wlos, drugi-
na skroni ,  trzeci na brwi......cholera ja mam dopiero 28 lat!
Mysle sobie , co wlos to kilka litrow adrenaliny pozniej z moczem czlowiek
wydala ( no chyba ze to juz zwykla starosc przychodzi i kamienie z pecherza
moczowego wylatuja...a nie zadna adrenalina , poza tym nie wiem czy
adrenalina sie z moczem wydala......)
Mysle sobie, niedziela jest, zimno jak cholera , nic nie wieje , z domu sie
nie chce wyjsc- latania nie ma , jest bezpiecznie, upisze cos nie cos , moze
kilka siwych wlosow mniej, albo przynajmniej nieco pozniej wypadnie tym
ktorzy przeczytaja moja historyjke.
Moze pomysla o rzeczach o ktorych przed startem ja nie pomyslalem
Obiecalem to i upisuje niniejszym pewna historie ktora mi sie zdazyla i to
przy swiadkach i w dodatku byli to ludzie z "listy" wiec nikt mnie
przynajmniej o zmyslanie nie posadzi.
Zmyslac bede pozniej jak mi sie historie zaczna konczyc.....
A bylo to tak........
Kakolewo, przyjechalem kurs poprowadzic , zaprosili mnie ludzie z WSP.
Ponad polowa nie latala wcale ,a jeszcze na ostatnim ich zebraniu pewien
gosciu im naopowiadal jak to sie beda z zyciem rozstawac na kursach ktore
Dynamit prowadzi , uzbrojony w "Saluta" ktory zabija gumowa lina strzalem w
czolo...
Trzeba ludziom pokazac ze to bezpieczne jest , nic nie zabija , a w dodatku
ze ze "Specem" przez duze S do czynienia maja i moze w sumie ten kurs
przezyja.....
To ze sport bezpieczny jest to pewno wiedza , ale przede wszystkim trzeba
pokazac ze sie jest  " prze ch....j komandos prawie szpieg" i cos wymyslec ,
czym sie ich zaufanie zdobedzie , a przy okazji respekt jakis i jeszcze
kilka rzeczy sie udowodni sobie i swiatu calemu......
Biore Gravisa (uwaga reklama! -  na niewielu skrzydlach to robie co mam
zamiar zrobic , a Gravis jest tym  na ktorym to robie prawie na zawolanie ,
czyli tylko po dwoch "zdrowaskach")
Sprawdzam czy jestem pozapinany jak trzeba , czy klamka od zapasu nie
zabardzo "oklapla", czy zamek sie wypina itd zeruje vario , ustawiam je
dokladnie tak aby wysokosc i predkosc opadania bylo dobrze widac ,
przykrecam mocno srubke mocujaca coby sie nie przestawilo,
( pozniej przeczytacie dlaczego tyle uwagi poswiecam wlasnie temu
przykrecaniu Varia.... zaznaczam ze od tamtego czasu troche inaczej mocuje
vario - tak aby pewna srubka byla do wewnatrz uprzezy)
Przypinam sie do liny, po drugiej stronie liny moja malzonka Ania ( Boze
zachowaj ja w zdrowiu za te jej cierpliwosc!) ,siedzi na "Salucie" .
Przez radio daje  jej komende "JAZDA, JAZDA, JAZDA- wysoko prosze!" - dwa
kroki i lece.
Nabieram wysokosci  spokojnie analizujac czyn ktory mam zamiar popelnic .
Wysokosc jest jakies 300 - 350 m , zawracam nad startowisko , tak aby bylo
lepiej ludziom z dolu widac , kieruje sie nad maly sosnowy zagajnik ktory
rosnie przy drodze od zabudowan i  bedac juz nad nim powoli acz z odrobina
niesmialosci jakiejs  ZACZYNAM OWIJAC LINKI STEROWNICZE WOKOL NADGARSTKOW
aby w odpowiednim momecie zdecydowanie zaciagnac.....
Jak wszem i wobec wiadomo , paralotnia to taki ptok ktory robi dokladnie to
czego od niego chcemy ( jak sie zastanowic spokojnie to do takiego wniosku
sie dochodzi mimo to ze czasami wydaje sie ze robi cos calkiem innego) wiec
takze moj Gravis pieknie zrywa strogi , przeciaga sie dynamicznie i
slicznie, po czym tak jakby ktos cie za kark zlapal i do tylu i w dol
pociagna ze spora sila -  wali sie w full stall.
Za chwile jest z powrotem nad moja glowa , furkocac wlotami , szarpiac sie i
chcac
wyrwac stawy z barkow , po czym znow nieco idzie do tylu...by po chwili
wrocic nad glowe ....
Zerkam czy aby napewno jestem nad  sosnowym zagajnikiem , w razie co to
wpakuje sie w drzewa , moze do ziemii nie dopuszcza ( zagajnik jest
rozmiarow niewielkich z tej wysokosci ale drzewa sa wysokie).
zerkam na vario - prawie dycha do ziemii na sekunde i wysokosc juz tylko ze
dwiescie cos metrow...
Dzielnie trzymam zablokowane w stawach barkowych sterowki , gdyz nie wolno
zapomniec ze puszczenie glajta wtedy gdy  on chce , to prawie petla w przod
pewna ....pol biedy jak wyjdzie -
( trudno to petla nazwac - po prostu przelatujesz czlowieku nad wlasna
szmata jak szmaciana lalka ) ale jak nie wyjdzie to sie pakujesz we wlasne
komory , i pozniej jak to RAV pisal , mozna wypasc przez sasiednia komore  a
to powoduje bardzo paskudna i wredna odmiane krawata ( no chyba ze masz
wyczynowa szmate  i ona ma male wloty , tak ze glowa nie wchodzi , wtedy
rzecz jasna do komory nie wlecisz , ale za to inne niespodzianki dla ciebie
z pewnoscia takie skrydelko trzyma......i to daje Wam slowo duzo  gorsze....
Uch ale zdanie wybudowalem....
No wiec trzymam te sterowki zaciagniete i licze : jedno wahniecie , drugie ,
trzecie , po czwartym poczekam az skrzydlo bedzie z przodu i odpuszcze
spokojnie sterowki..
Wyobrazcie sobie moje zdumienie kiedy przy odpuszczaniu tychze sterowek
prawa reka idzie swobodnie do gory , natomiast lewa nie!...
Mysle sobie:
1. Zaraz bedzie negatywa jak mazenie , po czym paka i drzewa jak
nic....ludzie beda mnie wyciagac , wstyd jak cholera jasna, z kursu nici ,
ogolnie kupa smiechu.
2. O !$&#**//??? cmentarz , szpital , wozek , albo jeszcze cos lepszego....
Trzeba dupsko ratowac! Przestaje odpuszczac prawa sterowke , dociagam ja z
powrotem, lepiej juz na full stallu wjechac w ten zagajnik niz krecac sie
jak oszalaly drac sie w nieboglosy i  walczac z paczka.
Zawsze to bedzie moze mozna powiedzec ze to niby tak mialo byc... ze to
celowe i ze to nic strasznego to latanie , i tylko trzeba zawsze nad
drzewami latac...
Patrze za ta nieszczesna lewa reka , a tu co?
LINKE STEROWNICZA MAM ZACZEPIONA O SRUBKE !
ktora trzyma stopke od vario na uchwycie ,ktory z kolei jest rzepem
przymocowany do tasmy uprzezy.
( Boze , jak z tego calo wyjde - obiecuje!- juz zawsze bede grzeczny i bede
mocowal vario na nodze!)
Cholerna srubka!
 (  juz Lem pisal - Srubka - rym do trupka!)
Jest czarna , radelkowana zlosliwie w poprzek , tak aby sie na niej palce
nie slizgaly jak sie ja dokreca, a lebek za ktory sie dokreca ma z 18 mm
srednicy ( a glowe bym se dal uciac po kolnierzyku ze wtedy to miala ze 30
cm!)
Nawet juz nie patrze na vario, na wysokosc , predkosc opadania , na ziemie ,
na nic juz nie patrze, moje pole widzenia zaweza sie do srubki i do tego aby
dojzec ( glajt szarpie sie i wyrywa , wysokosc spada, opadanie wzroslo nagle
i wynosi chyba juz ze 100 m/s :))  ) w jaki to sposob ta linka sterownicza
jest zaczepiona o ta srubke , moze da sie ja jeszcze odczepic......i jeszcze
trzeba bedzie wyczekac moment na odpuszczenie linek sterowniczych .....
Przerazona swiadomosc krzyczy "LAAAA"! -chyba bedzie bolalo.....
Naraz dostrzegam ses tego zaczepienia , genialne! proste! w zyciu nie
widzialem prostszego zaczepienia! po prostu jest zaczepione i tyle.
Jak sie glajta przeciaga to rece ida w dol i do tylu, jak jedzie sie do
ziemii  to trzyma sie zablokowane wzdluz tulowia ,blisko uprzezy ,  a w
odpowiednim momecie , jak glajt jest z przodu , odpuszcza sie plynnie i dosc
szybko , ale rece ida nieco do przodu.
Jak na drodze linek jest srubka ( szlag by ja trafil !!) to musi sie
zaczepic.
Nie chce sie powtarzac i  pisac  o refleksach , Jamesach Bondach i innych
Supermanach, juz to czytaliscie.....
Spokojnie , jak na doswiadczonego paralotniarza przystalo-
( kur..aaaaa #$^>


Top
 Profile
 
PostPosted: 2000-02-21 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 2000-02-21 00:00:00
Dynamit wrote:
> A bylo to tak........
> [...] Cholerna srubka!
> [...]
> [...] Moze wy tez pomyslcie... Moze przed faktem...
> [...] Mam jeszcze cos upisywac czy nie chce Wam sie tego czytac..?

Pisz, Dynamit, pisz! Dla takich opowiadan to warto przedzierac nawet i
przez 100 gumowych postow! Ponadto takie myslenie przed faktem moze
jeszcze komus skore uratowac!
--
Leszek Frasinski






Top
 Profile
 
PostPosted: 2000-02-21 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 2000-02-21 00:00:00
Leszek Frasinski napisal(a) w wiadomosci:
...
>Pisz, Dynamit, pisz! Dla takich opowiadan to warto przedzierac nawet i
>przez 100 gumowych postow! Ponadto takie myslenie przed faktem moze
>jeszcze komus skore uratowac!
>--
>Leszek Frasinski

Dobra , bede  pisac, ale na nadzwyczajny zalew list moimi opowiadaniami nie
liczcie bo mi strasznie roboty dowalio.....
Postaram sie pisac cos w nielotne niedziele.
Pozdrawiam!
P.S.
Apropo gum i innych ......naprawde polecam goraco stosowac metode z FAQ
pl.rec.motocykle .
Kazdy kto odpowie na jakikowiek mail gumowego maciciela ( tez juz nie wiem
ilu i kto jest kto ) powinien liczyc sie z tym ze otrzyma opieprz od innych
, normalnych grupowiczow i od Rady Starszych.
I tyle bedzie , zmeczy sie jeden z drugim to przestanie......
Pozdrawiam!
( prawdziwego Gume tez pozdrawiam , naprawde serdecznie!)
Dynamit
tntsp...@complex.com.pl
www.dynamicsport.topnet.pl






Top
 Profile
 
PostPosted: 2000-02-21 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 2000-02-21 00:00:00
>Mam jeszcze cos upisywac czy nie chce Wam sie tego czytac..?
>P.S.2
>Rav , jak uwazasz ze sie nadaje to graj- pozytek jakis moze bedzie.
>Swietne ! Czekamy na c.d.

Pozdrawiam Robert Machel
http://republika.pl/paraklif
        k...@hestia.pl

--
nowa oferta, nowe mozliwosci, nowe ceny - http://rubikon.pl






Top
 Profile
 
PostPosted: 2000-02-22 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 2000-02-22 00:00:00
Dynamit napisal:
>2. O !$&#**//??? cmentarz , szpital , wozek , albo jeszcze cos lepszego....

Czy to bylo moze "O KU..."?
Bo ja po sobie zauwazylem, ze jakby co to zawsze mowie "o !@#$%" i pomaga!
Jak bum cyk cyk!
Jak nie moglem do klamki siegnac to pomoglo...
Jak dokrecilem prawie do lotniska to pomoglo...
To chyba jakies takie haslo jest na ktore sie spadochrony otwieraja,
paralotnie wychodza ze spiral, samochody wpadaja do rowu bez zniszczenia
kierowcy itd.
A swoja droga co to jest ta k...?
Elektryk nieuswiadomiony
elekt...@zt.kielce.tpsa.pl
http://www.kielce.tpnet.pl/~elektryk/
ICQ:15616425






Top
 Profile
 
PostPosted: 2000-02-22 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 2000-02-22 00:00:00
Uzytkownik Slawomir 'Elektryk' Lukasiewicz w
wiadomosci do grup dyskusyjnych > Czy to bylo moze "O KU..."?
> Jak bum cyk cyk!
> Jak nie moglem do klamki siegnac to pomoglo...
> Jak dokrecilem prawie do lotniska to pomoglo...
> To chyba jakies takie haslo jest na ktore sie spadochrony otwieraja,
> paralotnie wychodza ze spiral, samochody wpadaja do rowu bez zniszczenia
> kierowcy itd.

To naprawde pomaga dzieki temu pare lat temu zdalem egzamin praktyczny na
prawo jazdy, tylko instruktor tak sie dziwnie na mnie popatrzyl.
        Andrzej (nie naduzywajacy)
--
jedyne co mnie trzyma w tym kraju to grawitacja (>+






Top
 Profile
 
PostPosted: 2000-02-23 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 2000-02-23 00:00:00
> przechodze do normalnego lotu slizgowego , a adrenalina we mnie
> sie nie miesci .....i prawie  ( zaznaczam! prawie! - zeby pozniej nie
bylo!!)
> uchodzi wraz z moczem  a na pewno z potem ktory dosc obficie wystapil
> mi na czolo ( na szczescie wsiakl w kask takze nic pozniej nie bylo

widac).
No nie do konca wsial, bo poxniej tak sie zastanawialem, dlaczego zdjales
kombinezon i go wietrzysz na trawie? A mokry to on byl okrutnie... Wcale sie
nie dziwie. A dodam jeszcze, ze jak patrzylismy na ciebie, to tak w pewnym
momencie myslimy - oj Wojtek, przeginasz pale przeginasz ...no wylax z tego
wreszcie... co on robi? To tak w celu uzupelnienia twoich wygibusow o "tlo
muzyczne."
Pozdro
(>@Gmeracz
=====================================================
Strona Polskich Modelarzy Internautow: http://www.modelarstwo.n.pl
=====================================================






Top
 Profile
 
PostPosted: 2000-02-29 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 2000-02-29 00:00:00
Pstryczek nagryzmolil:
> Czy to bylo moze "O KU..."?
> Bo ja po sobie zauwazylem, ze jakby co to zawsze mowie "o !@#$%" i pomaga!
> Jak bum cyk cyk!
> Jak nie moglem do klamki siegnac to pomoglo...
> Jak dokrecilem prawie do lotniska to pomoglo...

oj Elektryczek, takis scyzoryk, ale jak wstawales od naszego ogniska to ci
to o!@#$... nie pomoglo, bos do samochodu (spac) trafic nie mogl :))) Ale
dalismy sobie w palnik, ale polatalismy tez uczciwie :)
Pozdro
@Gmeracz
=====================================================
Strona Polskich Modelarzy Internautow: http://www.modelarstwo.n.pl
=====================================================






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Grecja, Halkidiki, dlugie!

Edyta Zan

0

0

2009-12-03 05:35:25

No new posts uprawnienia ratownictwa drogowego- dosc dlugie

Wojciech Wrona

0

0

2010-01-18 22:12:40

No new posts National Geographic w Zamku...., wrazenia po - dlugie...

Iwona Tokarska

0

0

2009-12-03 05:35:25

No new posts Mala relacja z W-wa -Zakopane -Stargard Szcz. - Slupsk - Rogozno - Poznan - W-wa (dlugie)

Piotr Rachwalski

0

0

2009-12-03 05:35:25


Who is online

Users browsing this forum: Kedar,Maciek Kotas,Marek 'marcus075' Karweta,Tri-Cars,Konrad Stepien,ma, prezenty and 6 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie